Artykuł stanowi głos w dyskusji nad potrzebą reformy Trybunału Stanu. Zawiera krytyczną analizę funkcjonowania tego organu, wskazując na jego strukturalną niewydolność oraz postępujący paraliż decyzyjny, co wyraźnie godzi w zasadę odpowiedzialności konstytucyjnej. Autor stawia tezę, że jakkolwiek Trybunał jest organem umocowanym w Konstytucji, to w praktyce stał się „teatrem politycznym”, w którym trwanie postępowań stało się bardziej istotne niźli realne pociągnięcie do odpowiedzialności. W tekście wskazano najważniejsze mankamenty obecnych rozwiązań prawnych oraz propozycje ich zmian.